wtorek, 21 października 2014

pstrąg pieczony w folii

Po przygotowaniu takiego pstrąga stwierdziłam, że już nigdy nie będę smażyć go na patelni, tylko zawsze piec w piekarniku. Mięso tak przyrządzonej ryby wprost rozpływa się w ustach, jest delikatne, aromatyczne od cytryny i ziół, po prostu pyszne. Jeśli lubimy chrupiącą skórkę, możemy na 5-10 minut przed końcem pieczenia otworzyć foliową sakiewkę. Polecam, smacznego:)

2 wypatroszone pstrągi,
kilka plasterków cytryny,
świeży koperek i natka pietruszki (po kilka gałązek),
sól, pieprz, granulowany czosnek,
olej lub oliwa

 Rybę dokładnie myjemy i osuszamy. Każdą z nich przyprawiamy, do środka wkładamy plasterki cytryny, natkę pietruszki i koperek. Szczelnie zawijamy w folię aluminiową (uprzednio posmarowaną olejem) - musi powstać paczuszka. Pieczemy w 180 stopniach ok.30 minut.

27 komentarzy:

  1. Powinnaś się zgłosić do Master Chefa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ZDROWO I PYSZNIE!
    Zapraszam do siebie:*
    Obserwujemy?;>

    OdpowiedzUsuń
  3. do pstrąga własnie chcę się zabrać i spróbowac - w takiej wersji wydaje się ciekawy.
    Tak, jestem z okolic Torunia - obserwuję oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
  4. genialny blog ♥ będę tutaj często wpadać :D
    zapraszam do wzięcia udziału w giveaway na moim blogu organizowanym z firmą Sheinside! do wygrania 30$ :)
    więcej informacji tutaj

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak przygotowana rybka jest pyszna. Już jadłam podobną i jest rewelacyjna w smaku. Mniam pyszności i samo zdrowie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Delikatny, smaczny pstrąg obok tuńczyka to moje ulubione ryby. Chyba zrobię takiego pstrąga.... Pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ryby bardzo lubię i są niezwykle zdrowe. Powinniśmy je jeść częściej. Rybka wygląda super. Nie każdy umie robić dobrą rybę. Podziwiam i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. też uważam, że taki sposób przyrządzania pstrąga jest lepszy! od dawna już nie smażę, a właśnie piekę, jest pyszny :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój wujek miał stawy pełne pstrągów, robił je najlepiej na świecie :) Teraz czasem robię w folii, ale smak tych ryb prosto z wody niczego nie zastąpi...

    OdpowiedzUsuń
  10. o kurcze ależ mi narobiłaś ochoty:):):)mmmmm wygląda przepysznie!!!!!!
    rozmaitowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Dania , które robisz wyglądają bardzo zachęcająco :) Są estetyczne i wyglądają bardzo smakowicie !

    OdpowiedzUsuń
  12. O! Lecę na taki obiadek!!! :) Czekaj na mnie z zieloną herbatą. Zabieram ciasto i zaraz jestem :) Wygląda tak, że kilometry mi nie straszne! :)

    Pozdrawiam
    www.wypisz-wymaaaluj.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Folia to już ponoć średnio zdrowa ,ale danie fajne.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepysznie wygląda takie danie :) Smaczne i zdrowe :) Moim zdaniem z takimi zdolnościami wygrałabyś program Hell's Kitchen! :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, dziękuję, ale chyba jednak nie mam aż takich zdolności:))

      Usuń
  15. Nie przepadam za rybami. Nie wiem, może to kwestia ich zrobienia :) mój Tż lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zjadłabym :) Ale tak bardzo nie lubię ości, że się nie skuszę aj :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Musze kiedyś zrobić jakąś pieczona rybkę:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Już od dawna szykujemy się do pieczenia pstrąga w folii.
    Miał być na grillu, ale lato jakoś tak szybko minęło:(
    Wykorzystamy z przyjemnością Twój pomysł, bo na sam widok
    ślinka cieknie:)
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię pstrąga, zwykle go griluję.... Twoja propozycja bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak bardzo lubię zwierzęta a najbardziej swojego psa :)
    Dodaję też do obserwowanych :)
    http://anettexstuff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ryby bardzo lubię. Mogłabym je jeść codziennie :) Twój pstrąg ślicznie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Gdy wczoraj wieczorem wróciłam do domu miałam dokładnie taki sam obiadek. I też z folii. I też pstrąga. Telepatia ;) Był wspaniały. Tak jak ten- wygląda przecudnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ale pyszności! Zrobiłam się głodna!
    Też lubię popisy Jamiego Olivera i Nigelli Lawson. Oni to gotują!

    OdpowiedzUsuń