środa, 10 grudnia 2014

ziemniaczana zapiekanka z sosem czosnkowym

Chyba wyspecjalizowałam się już w daniach ,,czyszczących" lodówkę:) Bez wątpienia zapiekanki to świetne pole do popisu w tej materii, więc dziś prosty przepis warzywa zapiekane z sosem czosnkowym. Jeśli nie lubimy czosnku, możemy go zastąpić świeżymi ziołami (na przykład natką pietruszki, koperkiem, bazylią), wtedy otrzymamy łagodny sos ziołowy. Do potrawy używamy tego, co mamy w lodówce, więc nie trzeba sugerować się moimi składnikami. Smacznego:)

dla 2-3 osób:
około 4-5 dużych ziemniaków,
2-3 marchewki,
kawałek kiełbasy lub innej wędliny,
ok. 200 g pieczarek,
kilka łyżek groszku,
kilka łyżek ciecierzycy,
duża cebula,
kilka łyżek startego sera,
sól, pieprz, tymianek, rozmaryn
na sos: kilka łyżek majonezu i kilka łyżek śmietanki (18%)  lub jogurtu naturalnego,
około 3 ząbków czosnku (do smaku),
opcjonalnie kilka łyżek natki pietruszki,

Ziemniaki i marchewki ugotować w mundurkach, ostudzić, obrać i pokroić na grube plastry. Kiełbasę i pieczarki pokroić na plasterki i przesmażyć z posiekaną cebulą. Sos: majonez połączyć ze śmietanką, startym czosnkiem i natką. W naczyniu do zapiekania układać warstwami przyprawione warzywa z wędliną i pieczarkami, przekładać je sosem czosnkowym i startym serem. Zapiekać około 20-30 minut w 180 stopniach.


29 komentarzy:

  1. Lubię wszelkiego rodzaju zapiekanki. Zawsze można dodać do nich to, co się ma pod ręką:) I jeszcze ten sos czosnkowy, świetny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie probowałam ziemniaczanej zapiekanki. Jakoś mnie to... odstrasza. Może ze wzglęgu na zupę ziemniaczaną przygotowywaną przez znajomą, która była kompletnie bez smaku...

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietnie wyglada, tylko bym musiała cos innego zamiast czosnku:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie dania z "przeglądu lodówki" są najlepsze każdy z domowników znajdzie w nich coś dla siebie i wszyscy są zadowoleni :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja Kochana u Cb zostaję :) Bo kocham czytać tego typu blogi :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgłodniałam przez Ciebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam zapiekanki i nabralam smaka własnie

    OdpowiedzUsuń
  8. Hoho :D Akurat będę miała co zrobić na moje imieniny :D Z nieba mi spadłaś z tym przepisem :D

    OdpowiedzUsuń
  9. hehe fajna potrawa :D Jak to ujęłaś "czyszcząca lodówkę" Nam to by się czasami przydało :P Ale ja to jestem strasznie wybredna :P Mój to wszystko zje :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię takie czyszczenie lodówki, i jeszcze sos czosnkowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Musi być naprawdę smakowite!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapiekanka-to coś dla nas:) takie zestawienia różności zawsze smakują rewelacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Smakowity kąsek.
    Wiem, że to blog kulinarny, ale widziałam, że na pewnym blogu zgłosiłaś się do rozdania. U mnie też jest rozdanie, tu jest link: http://hiddennndreamsssss.blogspot.com/2014/12/z-okazji-urodzin-rozdanie-2-nagrody.html
    Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie czyszczenie lodówki jest bardzo praktyczne, zapiekanka wygląda pysznie :) i spora porcja to może wpadnę :))

    OdpowiedzUsuń
  15. smakowicie!
    http://zielonoma.blogspot.it/2014/12/alternatywna-choinka.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale to cudownie wygląda,zaglądając tu do Ciebie można nieźle zgłodnieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten sos czosnkowy mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Natalio Twoje zapiekanki są rewelacyjne :-) mniam :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. hehee ekonomia w kuchni przede wszystkim ;D a jak przy okazji może wyjść coś smacznego to ja jak najbardziej :-))

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak, takie zapiekanki to świetny pomysł na "czyszczenie" lodówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Thank you for your last comment! I also use a lot of olive oil for my hair haha :) I just dont see why I should buy hair masks if the oil from the kitchen is actually much better!
    By the way, this gratin looks delicious!
    xx

    OdpowiedzUsuń
  22. Dawno nie jadłam tego typu zapiekanek, ale lubię spontanicznie coś wymieszać. ;]

    OdpowiedzUsuń
  23. Wygląda obłędnie, mega smacznie i zachęcająco!!! Aż slinka leci!

    OdpowiedzUsuń