wtorek, 3 maja 2016

Pasta z białej fasoli

Kiedy upiekę chleb, bardzo lubię przygotować też coś pysznego do posmarowania kanapek. Od jakiegoś czasu eksperymentuję z warzywnymi pastami do pieczywa i najbardziej lubię te z fasoli. Dzisiejsza wersja to moja ulubiona pasta z dodatkiem zielonego pesto - naprawdę można nie uwierzyć, że jej głównym składnikiem jest fasola:) Taka aromatyczna pasta będzie świetna do posmarowania grzanek; ja zawsze łączę ją z plastrami pomidora, które wspaniale komponują się z bazylią. Smacznego:)

puszka białej fasoli,
3-4 czubate łyżeczki zielonego pesto (może być więcej lub mniej),
2-3 łyżeczki jogurtu greckiego,
opcjonalnie łyżka startego parmezanu,
ew. sól, pieprz, chili (do smaku)

Odsączoną fasolę i pozostałe składniki umieścić w blenderze i zmiksować na gładką masę. Doprawić do smaku. 


32 komentarze:

  1. Bardzo apetyczna pasta, lubię takie połączenie:) Pozdrawiam świątecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Idealna do grzanek. Z przyjemnością wypróbuję przepis i podam w sugerowany przez Ciebie sposób czyli w połączeniu z pomidorem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię pasty do kanapek, ale takiej jeszcze nie robiłam. Pysznie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takiej pasty nie znałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znałam - ale chyba wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię różnego rodzaju pasty, tej jeszcze nie jadłam. Ciekawi mnie jej smak :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie pasty. Fasoli jeszcze do past nie dawałam, a z tego, co piszesz, to znaczy, że muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Is this something like hummus? I sometimes make hummus and I really like it. However I did not yet come up with the perfect recipe... its like something is always missing and I do not really know what. Actually, I think today is maybe the first day I visit your blog and I am not feeling hungry when looking through your posts, because today I am eating some sugar free apple pie while typing this. I think I should always do this from now on ;)
    Thank you so much for your last comment! Your comments always make me very happy : )
    Xx
    Larissa
    conscious lifestyle of mine

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja rodzina ma wielkie zębce na takie pasty, ale kiedyś zrobiłam i nie powiedziałam z czego. Jak zjedli ,a resztki sobie wydzierali bo mało...wtedy powiedziałam że to fasola. Już teraz nie ma że nie lubią :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy pomysł, wyprobuje

    OdpowiedzUsuń
  11. świetne smarowidło :) też staram się wymyślać bo wolę je od wędlin :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię takie pasty - są też świetnym dodatkiem do obiadku dla niemowlaka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jeszcze takiej nie jadłam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny pomysł, na pewno smakuje fantastycznie. Troszkę przypomina mi hummus :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też nie znam. Trzeba więc wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie jadłam jeszcze pasty z fasoli, choć piekłąm już pasztet :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Biała fasola ma to do siebie, że jest niezwykle uniwersalna. Można ją używać jako baza wielu potraw, albo jako chociażby taka pyszna pasta. Do kanapek jak znalazł! Zwłaszcza na świeżutkim domowym chlebku. Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam takie pasty na bazie warzyw. :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. muszę i ja w końcu zrobić taką pastę z fasoli. zazwyczaj robię pastę jajeczną albo tuńczykową, a z fasoli jeszcze nie próbowałam. pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  20. Pasty z fasoli nigdy nie jadłem, więc jestem ciekawy jak smakuje, bo na przykład pasta z ciecierzycy w ogóle mi nie smakuje... Ale fasole lubię, więc jest nadzieja :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szczerze mówiąc, to nie przepadam za fasolą :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetna, akurat mam puszkę fasoli.

    OdpowiedzUsuń
  23. z fasolową nie miałam jeszcze do czynienia!
    Ale faktycznie- też uwielbiam pasty kanapkowe, bo wolę to sto razy bardziej niż znowu masło, czy szynka i ser ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam fasolę, ale takiej pasty jeszcze nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pyszna, bardzo lubię takie pasty na kanapki :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Chyba by mi posmakowała taka pasta:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Znowu kusisz, a ja bardzo takie kuszenie lubię... tym bardziej, że pasty uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń