wtorek, 14 czerwca 2016

Botwinka po włosku (do obiadu)

Botwinkę uwielbiamy w tradycyjnej zupie o tej samej nazwie, ale na amerykańskich blogach największa popularnością cieszy się w formie krótko podsmażonych liści. Najczęściej traktuje się ją jak szpinak i łączy z posiekanym czosnkiem, podając jako jarzynkę do obiadu. Ja wypróbowałam wersję inspirowaną włoskimi smakami - z dodatkiem parmezanu i soku z cytryny, który wspaniale tłumi goryczkę botwinki. Będzie pysznym dodatkiem do wszelkich dań we włoskim stylu. Smacznego:)

duży pęczek botwinki,
2 ząbki czosnku,
kilka łyżek soku z cytryny (do smaku),
2-3 łyżki startego parmezanu,
opcjonalnie cebulka dymka,
ok. 1/4 szklanki wody  lub bulionu,
sól i pieprz (do smaku)

Liście botwinki zwinąć w rulon i pokroić w paski. Na patelni smażyć drobno posiekany czosnek i dymkę, po 2 minutach dodać liście botwinki. Podlać odrobiną wody i soku z cytryny, dusić krótko, aż liście będą miękkie, a płyn w  większości odparuje. Doprawić i posypać całość parmezanem.


35 komentarzy:

  1. Fajny pomysł. Smażone na patelni :) Dla mnie najlepsze. Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tym razem przepis nie dla mnie, nie przepadam za botwinką :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł na botwinkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy pomysł, botwinki po włosku jeszcze nie jadłam :) Spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy pomysł z chęcią bym spróbowała

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny pomysł Natalio, lubię botwinkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Takiej wersji botwiny nie jadłam :D Uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy pomysł na dodatek do obiadu, muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię botwinki, ale pomysł fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Najpierw to muszę polubić botwinkę po polsku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak po włosku od razu kupuję;D Bardzo ciekawy sposób przyrządzania botwinki!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam botwinę jednak w takiej formie jej jeszcze nie jadłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawy pomysł :) tak przygotowanej jeszcze nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń
  14. pycha i pycha i pycha:D kocham botwinkę:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Złe wspomnienia z ... przedszkola...:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Takiego sposobu na podanie botwinki jeszcze nie znałam. Fajny pomysł. Uwielbiam parmezan :D Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wiedzę, że stawisz na warzywa sezonowe, to bardzo dobry pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  18. pysznie! Ja tak lubię botwinkę i boćwinę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Super pomysł! Do obiadu na pewno przepyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  20. patrząc na zdjęcie wiem, że mój luby by tego nie zjadł:P

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam botwnikę, ale w ostatnim czasie polubiłam się z nią w szczególności. Bardzo często pojawia się w mojej kuchni jako np. dodatek do koktajlu czy sałatki. Twój pomysł świetny i jak pięknie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak kolorowo ;)
    Nigdy nie jadlam

    OdpowiedzUsuń
  23. pysznie wygląda, a konkretnie jak ja podajesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie, jako dodatek do pieczonego/grillowanego mięsa w ziołach włoskich, do zapiekanek makaronowych; wszędzie, gdzie podałabym warzywny dodatek w postaci surówki czy gotowanych jarzyn. Zawsze na ciepło, pozdrawiam:)

      Usuń
  24. W takiej wersji jeszcze nie znałam

    OdpowiedzUsuń
  25. w takiej wersji nigdy nie jadłam...ciekawe...może byłoby nawet smaczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Salads are my favorite in Summer. And they are so cheap right now! I love it :) we have sald for every meal in the Summer month. I also love to use big salad leaves as wraps and eat my bean or lentil stew in a salad-wrap. This way it also gets so much easier to eat a lot of salad every day :)
    Have a wonderful weekend and hopefully some sunny days!
    Xx
    Larissa
    conscious lifestyle of mine

    OdpowiedzUsuń
  27. Botwinkę tylko jadłam w chłodniki :) pysznie wyglada :)

    OdpowiedzUsuń