poniedziałek, 4 lipca 2016

Chleb ze słonecznikiem (na żytnim zakwasie)

Zakwas to coś, co przeraża wiele osób. Proces jego przygotowania wydaje się trudny, a pieczenie z nim dziwne i wymagające doświadczenia. Dwa tygodnie temu w końcu przyrządziłam swój własny zakwas żytni i jestem bardzo zadowolona. Jeśli pamiętamy o ustawieniu go w cieple i regularnym dokarmianiu, zakwas na pewno się uda. Naprawdę nic w tym trudnego, a mój dzisiejszy chlebek upiekł się wspaniale - to przepis z tych do częstego powtarzania:) Ja wzbogaciłam go moimi ulubionymi pestkami słonecznika, ale warto dodać też inne nasiona czy pestki. Do takich chlebów lubię dosypywać siemię lniane, sezam lub mak. W oryginalnym przepisie użyto nawet orzechów włoskich. Przepis na zakwas i chleb znalazłam tutaj. Smacznego:)

Zakwas:

Pierwszy dzień (rano)

Do wysokiego, wyparzonego słoika wsypać 1/2 szklanki mąki żytniej razowej, dodać 1/2 szklanki przegotowanej wody w temperaturze pokojowej. Zamieszać. Zakryć słoik ręcznikiem papierowym i zabezpieczyć gumką. Odstawić w ciepłe miejsce - w panujące upały wystarczy zostawić zakwas na blacie, w miejscu bez przeciągów, gdzie nie będą padały na niego promienie słoneczne. Zimą można postawić zakwas koło kaloryfera. Wieczorem szybko zamieszać zakwas i odstawić (mieszać można też wtedy, gdyby zakwas w trakcie rośnięcia za bardzo zbliżał się do szyjki słoika).

Drugi dzień:
Dokarmić zakwas, czyli dodać 1/2 szklanki mąki żytniej razowej i 1/2 szklanki wody. Wymieszać wieczorem lub gdy będzie taka potrzeba (za bardzo wyrośnie).

Trzeci dzień:
Dokarmić zakwas. Po 3 godzinach będzie gotowy do pieczenia chlebka. Zakwas jest dobry, gdy rośnie i pojawiają się bąbelki; młody jest dość rzadki.

Jeśli chcemy upiec chleb dopiero następnego dnia, zostawiamy go na blacie i dokarmiamy w dniu pieczenia. Po 3 godzinach będzie gotowy. Zakwas można też przechowywać w lodówce (z nałożoną zakrętką) do 14 dni. Kiedy chcemy upiec chleb, należy wyciągnąć zakwas z lodówki, poczekać trzy godziny, dokarmić, a po kolejnych trzech godzinach będzie gotowy do pieczenia.

Chleb ze słonecznikiem:

na keksówkę o wymiarach 10.5x27 cm (ja użyłam trochę większej)

227 g mąki pszennej chlebowej,
90 g maki żytniej razowej,
190 ml wody,
pół łyżki soli,
3 g suchych drożdży,
250 g zakwasu żytniego,
szklanka słonecznika

Wszystkie składniki wyrobić za pomocą mieszadeł do ciasta drożdżowego (6-10 minut). Przykryć, odstawić do wyrośnięcia na 1-1.5 godziny (ciasto ma podwoić objętość). Formę wysmarować masłem, posypać otrębami. Ciasto przełożyć do formy. Wyrównać wierzch, odstawić na 60 minut do wyrośnięcia. Piec z parą (ja spryskiwałam piekarnik kilka razy wodą) przez pierwsze 15 minut w temperaturze 230 stopni, po tym czasie zmniejszyć temperaturę do 210 stopni i piec kolejne 15-20 minut. Gdyby chleb za szybko się rumienił, przykryć go papierem do pieczenia.

30 komentarzy:

  1. To prawda, mnie też zakwas przeraża .
    Twój chlebek wyszedł pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham takie robione chlebki, ale ostatnio moja mama upiekła to był taki twardy, że jeść się go nie dało :) Hmm pewnie trzeba lata praktyki, aby dojść do takiego chrupiącego mięciutkiego chlebka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie, chyba wystarczy dobry przepis, ja piekę własny chleb od kilku miesięcy:)Pozdrawiam!

      Usuń
  3. zjadłabym taki chlebek:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z taką dokładną instrukcją, to chyba spróbuję :)Zapach chleba w domu to coś niesamowitego, co tworzy wyjątkowy klimat.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chlebki słonecznikowe to jedne z bardziej lubianych w moim domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastycznie wyglada, można powiedzieć, ze chleb idealny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie taki diabeł straszny jak go malują co :-) wspaniały chlebuś :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chlebek samo dobro...mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj ale mi się zachciało takiego chlebka... mniam

    OdpowiedzUsuń
  10. wspaniały bochen i ten zapach domowego pieczywa <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Chlebki na zakwasie to jest strzał w 10. Ja właśnie wstawiam zaczyn i jutro będzie pieczenie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ale bym jadła taki chlebuś;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Taki tradycyjny domowy, choć trochę z nim roboty to na pewno warto.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię ciemne pieczywo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Homemade bread is the best, isnt it? I relly love it and I am so sad that we havent baked one in soooo long. These days we are simply to busy, with work and the the little one. I still make sure to cook a proper meal every day but there is rarely ever time for extras such aas baking cakes or bread. At least we manage to make our own sauerkraut every second week, so that we always have something in the fridge. I LOVE homemade sauerkraut :D
    I hope you are doing good! Have a great rest of the week! What are you up to now that you are on holidays?
    Xx
    Larissa
    conscious lifestyle of mine

    OdpowiedzUsuń
  16. Poproszę jutro taki chlebek na śniadanie! Ahh <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Musze kiedyś skusić się i wypróbować jakiś przepis na chlebek! :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubimy dodatek słonecznika w chlebach :) mmmmm.... taka jeszcze ciepła dupka czy też piętka (zależy od regionu) i do tego z prawdziwym masełkiem to po prostu niebo ^^

    OdpowiedzUsuń