piątek, 6 stycznia 2017

Zielone risotto / Green Risotto

Tradycyjnie pod choinką znalazłam najnowszą książkę Jamiego Olivera. Jego przepisy za każdym razem są dla mnie ogromną inspiracją, dlatego postanowiłam jak najszybciej wypróbować któryś z nich. Dziś prezentuję lekko przeze mnie zmodyfikowany przepis na zielone risotto ze szpinakiem i groszkiem. Jest pyszne, ale jak zawsze w przypadku tego dania, ważne, by użyć dobrego, domowego bulionu drobiowego lub jarzynowego. Smacznego:)

cebula,
2 ząbki czosnku,
2 łodygi selera naciowego,
1.2 l domowego bulionu drobiowego lub jarzynowego (podczas przygotowania potrawy musi cały czas delikatnie się gotować w osobnym garnku),
300 g ryżu arborio,
350 g mrożonego szpinaku,
300 g mrożonego zielonego groszku,
kilka łyżek kremowego serka lub serka wiejskiego,
kilka łyżek natki pietruszki,
sól, pieprz,
starty parmezan

Na niewielkiej ilości oleju zeszklić drobno posiekane cebulę, czosnek i seler naciowy. Wsypać ryż, krótko smażyć, dodać szpinak i chochlę gorącego bulionu. Mieszać, dodać kolejną chochlę bulionu, gdy szpinak się rozmrozi i płyn się wchłonie. Mieszać i dodawać po chochli bulionu, do czasu, gdy ryż będzie miękki (ok. 20 minut). Pod koniec gotowania dodać groszek i serek, wymieszać. Wyłączyć gaz, dodać łyżkę bulionu i parmezan, zakryć risotto. Po 5 minutach podawać risotto posypane parmezanem i natką pietruszki.

ENGLISH:

1 onion,
2 cloves of garlic,
2 stalks of celery,
1.2 l of homemade chicken or vegetable stock (it should simmer gently during cooking the risotto),
300 g arborio rice,
350 g of frozen spinach,
300 g frozen peas,
few Tbsp of cream cheese or cottage cheese,
few Tbsp of parsley,
salt, pepper (to taste),
grated parmesan cheese

Heat a small amount of oil in a pan, add finely chopeed onion, garlic and celery. Cook for 5 to 10 minutes, add the rice and mix. Add the spinach and a ladle of hot stock. Mix, until spinach is defrosted and the liquid is soaked up. Add another ladle of simmering stock, stir constantly and continue to add the stock one ladle full at a time making sure to wait, until the rice has soaked it all up before adding in another (about 20 minutes). When the rice is just about fully cooked, add the peas and cheese of your choice, mix. Add in one more ladle of stock and season with salt and pepper. Add in the parmesan cheese, turn the heat off and place a lid on the pan. Let it sit for 5 minutes covered. Sprinkle with more parmesan and chopped parsley. 

Modified recipe from Jamie Oliver's new book Superfood Family Classics.

39 komentarzy:

  1. That looks lovely!!
    Have a nice day

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam risotto. Takiego jeszcze nigdy nie jadłam, ale wygląda pięknie. Zwłaszcza teraz, gdy za oknem oczom brakuje zieleni.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno zaobserwuję bo... również uwielbiam Jamiego Olivera <3 Jeśli chodzi o gotowanie to zdecydowanie mój ulubiony kucharz, ciągle oglądam stare ocinki jego programów, przeglądam jego stronę, gazetę i wgl ciągle mnie fascynuje. Ahh, jak miło że nie tylko mnie ! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak pięknego zielonego risotta jeszcze nie jadłam. Muszę przyznać, że dla mnie to nowość zarówno pod względem wizualnym, jak i smakowym. Ale groszek uwielbiam! :)
    Podoba mi się ta propozycja. Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. cudownie zielone i bardzo wiosenne danie:)
    chyba sie skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze, piękny kolor! Nie jadłam takiego jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mniam :D Wczoraj jadłam coś podobnego :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Risotto prezentuje się super :) i na pewno jest bardzo smaczne. Chętnie kiedyś takie przygotuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie jadłam risotta w takiej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wizualnie prezentuje się bardzo fajnie, jednak nie wszystkie składniki mi pasują :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny kolor, pyszne i zdrowe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. oo całkiem fajnie się prezentuje!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. od niedawna zaczęłam uczyć się włoskiego, jako że jestem dwujęzyczna (polski-hiszpański) to stwierdziłam czas nauczyć się pięknego języka Włoch... kuchnia włoska była jedną z motywacji, mniam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak pięknie się zazieleniło w środku zimy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobrze się prezentuje :)

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. uuu może być pyszne ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Super takie wiosenne zielone:-) ciekawe polaczenie smaków chętnie bym spróbowała:-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeśli już, to ja niestety bez groszku, nie służy mi...

    OdpowiedzUsuń
  19. Środek zimy a u Ciebie piękne zielone potrawy. Świetny przepis.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo chętnie zrobię :) lubię takie nowości w kuchni :*

    OdpowiedzUsuń
  21. This sounds like something I have to try. I could just change the cream cheese to a few tbs of cashew cream :) we have so much arboria rice in the house right now so I am constantly looking for new risotto recipes. You asked about the potatoe dunplings... they turned out okay. Somehow they were a little boring and I guess I did not season them well enough and maybe I out too much flour. I will give them another try sometime again :)
    Have a great week ahead!
    Sending much love!
    Xx
    Rosa Larissa Klara
    conscious lifestyle of mine

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale świetny kolor! Danie zapowiada się bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zielone risotto brzmi bardzo smacznie, ja często robię risotto z chorizo :)

    OdpowiedzUsuń
  24. rewelacja ! <3

    Pozdrawiam i życzę wspaniałego tygodnia :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawa jestem jak smakuje to danie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. moja mama robi bardzo podobne! :D mega smaczne! :)
    http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Mmmm... na pewno się skuszę. Gdyby jeszcze miał kto to przyrządzić zamiast mnie ;p
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam go zawsze z niecierpliwością czekałam na jego program w telewizji, fajne danie takie zielone

    OdpowiedzUsuń
  29. Wygląda niesamowicie zachęcająco :)
    Kurczę! Weszłam na Twój blog i nie potrafię z niego wyjść, takie tutaj cudowności...:)
    Z przyjemnością dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń